Firma
Trzy dyscypliny, jeden program lotniczy.
Zaczęło się od dojazdów do pracy w austriackiej wsi i od pojazdu, który potrafił jeździć i latać, aby podróż nigdy nie musiała wybierać między jednym a drugim.
Przewóz ludzi natrafił wprost na regulacje i koszty. Cargo nie. Tam ekonomikę się mierzy, a nie wyczuwa, i trasa albo na siebie zarabia, albo nie, więc skierowaliśmy tę samą myśl ku towarom.
Założyciele
Zebrani wokół tego, czego wymaga praca, a nie wokół tego, kto był dostępny.
Razem prowadziliśmy automatyzację magazynów u globalnego dostawcy, kierowaliśmy certyfikacją wariantu samolotu komunikacyjnego i prowadziliśmy programy pojazdów obronnych zgodnie z harmonogramem.
Brian Ross
Produkt i zrównoważony rozwój
Dwadzieścia lat w Boeingu, kierownik certyfikacji 737-8200.
Miguel Haza
Zarządzanie programami
Zarządzanie programami pojazdów obronnych, Duma Engineering i Tecnobit.
Doradcy
Deep tech, sprzedaż technologii, finansowanie venture, modelowanie finansowe i finansowanie publiczne.
Doradca
Carlos Montes
Badania i rozwój deep tech oraz wprowadzanie na rynek. Wykłada na Universidad Francisco de Vitoria i doradza firmom technologicznym.
Doradca
Mario Paladini
Sprzedaż technologii. Założyciel sieci założycieli technologicznych Club GLOBALS.
Doradca
Paolo Ottaviani
Seryjny założyciel, europejska sieć VC. Starszy kierownik programu w akceleratorze Tenity w Madrycie.
Doradca
Robert Bianco
Modelowanie finansowe. Były dyrektor KPMG na Malcie, od 2022 roku założyciel Bianco Advisory.
Jak pracujemy
Najpierw logistyka, potem statek powietrzny.
Pomysł pojawił się w 2018 roku, w drodze do pracy: dwadzieścia kilometrów do siedziby w austriackiej wsi, godzina w każdą stronę transportem publicznym. Zrodziło to pytanie, dlaczego nie ma latających samochodów. Odpowiedź musiała latać sama, być współdzielona zamiast posiadana i działać czysto.
Przewóz ludzi poległ na regulacjach i kosztach, nie na inżynierii. W 2023 roku skierowaliśmy tę samą myśl ku towarom i pod koniec tego roku założyliśmy firmę w Barcelonie.
Większość statków powietrznych cargo projektuje się jako statki powietrzne, a potem oferuje logistyce. My zaczynamy od trasy, którą ktoś już obsługuje, od obsługi ładunku na obu jej końcach i od kosztu przesyłki, który ten ktoś już zna, a następnie pytamy, co musiałoby być prawdą, żeby przelot był lepszy.
Ta kolejność jest powodem, dla którego pierwszy statek powietrzny zaprojektowano razem z robotyką, która go ładowała, i dla którego zamknęliśmy ten rozdział, gdy studium prowadzone z klientem pokazało, że inny statek powietrzny odpowiada na większy problem. Przywiązanie do projektu to sposób, w jaki firma sprzętowa spędza pięć lat w błędzie.
Jesteśmy trzema założycielami w Barcelonie, a za nami stoi czterech doradców i współpracownik, i wolimy mieć rację, niż trwać przy swoim.